Rosja chce zmieniać nazwy polskich miast. Nieoficjalnie: Trwają prace nad ustawą
Przypomnijmy, że w maju Komisja Standaryzacji Nazw Geograficznych poza Granicami RP wydała uchwałę dot. Królewca. Wskazano, że to nazwa właściwa. "Komisja Standaryzacji Nazw Geograficznych poza Granicami Rzeczypospolitej Polskiej działająca przy Głównym Geodecie Kraju, na 125. posiedzeniu w dniu 12 kwietnia 2023 roku uchwaliła, że dla miasta o rosyjskiej nazwie Калининград (Kaliningrad) zalecana jest wyłącznie polska nazwa Królewiec i nie zalecane jest stosowanie w języku polskim nazwy Kaliningrad, zaś dla jednostki administracyjnej, w której znajduje się to miasto i noszącej rosyjską nazwę Калининградская область (Kaliningradskaja obłast´) zalecana jest polska nazwa obwód królewiecki i nie zalecane jest stosowanie w języku polskim nazwy 'obwód kaliningradzki'" – czytamy na stronie komisji.
Rosja odpowiada: Warschau zamiast Warszawy
Władze rosyjskie planują teraz przeprowadzić odwet. W tej sprawie prowadzone są prace nad specjalną ustawą – informuje Bartłomiej Wypartowicz z Defence24.
Jak przekazał, "Rosyjska Duma w porozumieniu z Radą Bezpieczeństwa zamierza zmienić nazwy polskich miast". Powołuje się przy tym na informacje krążące w rosyjskiej i ukraińskiej przestrzeni internetowej.
Po zmianie prawa Wrocław nazywałby się Breslau, Gdanśk - Danzig, Szczecin - Stettin, Legnica - Liegnitz, Gdynia - Gdinen, Kraków - Krakau, a Warszawa - Warschau.
Portal glavnoe.in.ua pisze, że rząd Federacji Rosyjskiej zlecił odpowiednim instytucjom zbadanie, jakie koszty generowałaby taka zmiana oraz jak wyglądałaby z prawnego punktu widzenia.
Miedwiediew: Nie ma żadnej Polski
Zmiana nazwy Kaliningradu nie spodobała się wcześniej m.in. Dmitrijowi Miedwiediewowi, który sugerował, by Rosja zmieniła polskie nazwy miast na niemieckie. Były prezydent stwierdził również, że "nie ma żadnej Polski".
"I oczywiście nie ma żadnej Polski, tylko Księstwo Warszawskie, czyli Królestwo Polskie wchodzące w skład Federacji Rosyjskiej, jako następcy Imperium Rosyjskiego" – podsumował Miedwiediew.